Błędy, które popełniłam

Błędy w social media, które popełniłam, żeby zmądrzeć – cz.1 NIKT MNIE NIE ROZUMIE

Błędne założenia, wynikające z nich nieskuteczne działania, „przepalony budżet” zalany łzami rozczarowania – to skrót typowego dnia na początku pracy w social media. A czasem podobnie zaczyna się pracy nad nowym projektem. Jednak te początkowe porażki są najwięcej warte.

Lubię opowiadać o tym, co mi nie wychodzi, więc chętnie pochwalę się moimi kilkoma super błędami, może skorzystacie 😊 Na początek na warsztat biorę KLĄTWĘ WIEDZY, niezrozumienie grupy docelowej. Inaczej mówiąc: przekonanie, że każdy wie to co ja.

Szkolny błąd… Prowadząc social media dla firm z branż odległych od moich zainteresowań problem ten się nie pojawia. Podejście laika, głodnego wiedzy amatora, który nie używa branżowe słownictwa (tzn. rozumie go, ale nie używa tak naturalnie jak osoby zajmujące się tym na co dzień) zdecydowanie POPŁACA. Startuję z podobnej pozycji, co Klient docelowy, do którego przecież się zwracam. Takie komunikaty są czytelne i zrozumiałe. A reklama jest skuteczna.

Problemy pojawiają się w sytuacji, gdy firma, którą reklamuję działa w bliskiej mi branży… a najgorzej jeśli promuję coś własnego. Mimo lat doświadczenia trudno wyjść ze swojej bańki i włożyć buty Klienta. Ostatnio ustawiałam reklamę usług produkcji video. W kreacji reklamowej pojawiło się krótki film – showreel, czyli portfolio zmontowane z ujęć z różnych nagrań tych twórców. Grupa docelowa to przedsiębiorcy z różnych branż (gastronomicznej, modowej, beauty), których film ten mógł zainteresować, bo tego dotyczyły poszczególne ujęcia.

Jakież było moje zaskoczenie, gdy pojawiły się złośliwe komentarze, że reklama jest niezrozumiała, nie wiadomo co promuje „zupę, buty czy kosmetyki?”. Nasze tłumaczenie na czym polega showreel na niewiele się zdało, a do dyskusji dołączyły się kolejne osoby o odmiennym poglądach na ten temat i burza gotowa, ruszyły nawet wyzwiska!

Nie usprawiedliwiam na pewno tak emocjonalnego podejścia do 30 sekundowego video w internecie (tym bardziej, że prezentowało naleśniki, a nie polityków!), ale jest to dla mnie cenna nauka.

Nie każdy wie czym jest showreel i nie każdy musi wiedzieć. Zmontowanie różnych, niezwiązanych ze sobą ujęć nie dla każdego będzie jasne. Warto więc opisać to w zrozumiały sposób, a w samym video dodać napisy. Tak właśnie zrobiłam i dzięki temu kolejna wersja reklamy była już nie tylko bardziej zrozumiała, ale i skuteczniejsza. Napisy między ujęciami zadziałały jak Call To Action i pozyskały kilku Klientów.

Wnioski: ZAWSZE przed przygotowaniem reklamy (ale też hasła/ tekstu na stronę, posta itp.) MYŚL JAK KLIENT DOCELOWY. Staram się zapomnieć o tym, co dla mnie oczywiste. Zastanawiam się czego szukałabym jako ta osoba, do której się zwracam. Na koniec zawsze przeglądam tekst pod kątem słownictwa – czy na pewno wszystko jest zrozumiałe. Im bardziej dystansuję się od tematu, tym z reguły lepiej. Tego Wam życzę 😊

*Sami przedsiębiorcy prowadząc np. rozmowę handlową z Klientem powinni także przyjąć jego perspektywę, wtedy tworzy się o wiele bardziej przyjazna przestrzeń do dialogu.

Posted in

Inne wpisy:

Chodźcie, jest debata – czyli skrzydlate słowa w reklamie.

Emocje ukryte w literach …

Audyt strony internetowej – kuzniafotografii.pl

Audyt strony internetowej – uprawiaj.pl

Audyt strony internetowej: janewiczowka.pl

Ile kosztuje strona www? Tworzenie stron internetowych – cennik

Dlaczego Twoja strona www NIE SPRZEDAJE?

Strona internetowa dla firmy – czy warto? 11 powodów

Case study – jak znaleźć się w Top 3 Google? Na przykładzie fphbertom.pl

Firmowa strona internetowa – 6 rzeczy, które musisz wiedzieć

Współpraca

Zajmujemy się projektowanie i tworzenie stron internetowych, które pomogą Ci pozyskiwać nowych klientów szybciej, łatwiej i skuteczniej.