Błędy, które popełniłam

Błędy w social media, które popełniłam, żeby zmądrzeć – cz. 2

Część pierwszą możesz przeczytać tutaj – https://bit.ly/39ctxBJ

Dziś omówię po krótce kilka kolejnych błędów, które zdarzyło mi się popełnić prowadząc przez ostatnie pięć lat media społecznościowe – zarówno własne, jak i dla moich Klientów. Publikuję je „ku przestrodze” 😉, ale też po to by uporządkować swoją wiedzę i uporządkować doświadczenia. Polecam każdemu taką praktykę 😊

  1. Nieuzupełnianie profilu do końca (elementy takie jak: opisy o firmie, opisy zdjęć głównych – zdjęcia w tle i profilowego, usługi, panel „nasza historia” itp. Wbrew pozorom każdy z tych elementów ma znaczenie – zarówno informacyjne, jak i marketingowe.

2. Ograniczanie się prostymi zasadami i obiegowymi opiniami, typu:

  • Publikuj zawsze o godzinie X
  • Pisz tylko krótkie posty, bo ludzie nie czytają tych długich
  • Każdy post kończ pytaniem

Jeśli coś brzmi zbyt prosto i odnosi się do wszystkiego… bez rozróżnienia na specyfikę danej strony – prawdopodobnie jest warte przemyślenia i pewnie odrzucenia 😉 Dziś testuję różne rozwiązania i szukam najbardziej optymalnego dla konkretnego fanpage’a i celu współpracy.

3. Hamowanie się obawą przed negatywnymi komentarzami. Kiedyś zdarzało mi się zrezygnować z publikowania niektórych postów, a ważnych (w branży) tematów nie poruszałam, bo chciałam uniknąć negatywnego odbioru. Teraz wiem, że nie da się poruszać tylko prostych i przyjemnych tematów i pisać o nich w sposób, który zadowoli wszystkich.

4. Złe reagowanie na negatywne komentarze, a dokładniej – ukrywanie ich. Tak, zdarzało mi się to, ale nie w kontekście krytyki, a raczej pozbawionych sensu, hejterskich treści. Dziś staram się doceniać każdy komentarz, próbować poznać zdanie drugiej strony, choćby doprecyzować i  nawiązać dialog.

5. Nieodpowiadanie na komentarze. Czasem wydaje się, że komentarz nie wymaga odpowiedzi, ale zawsze warto, bo wtedy dajemy szansę na rozwinięcie się dyskusji. Nie chodzi tu tylko o zwiększenie zasięgu posta, ale przede wszystkim o poznanie swojej grupy odbiorców.

6. Nieprawidłowe określenie swojej grupy docelowej i niedopasowanie do niej języka oraz przekazu. Czasem wydaje się, że jest jakiś konkretny styl, którym pisze się w social media. Warto pozostać czujnym i dostosowywać zarówno publikowane treści, jak i język przekazu do swojej grupy klientów/ odbiorców.

7. Rozpaczliwe dążenie do większej ilości fanów/ odbiorców, nie zwracając uwagi na ich jakość. Kto z nas nie złapał się kiedyś w tę pułapkę? Chodzi o to, że nie zawsze jest potrzeba gromadzenia jak największej ilości „lajków” na fanpage’u, zwłaszcza jeśli te osoby nie będą nigdy Twoimi Klientami i nie zyskają nic na obserwowaniu Twoich mediów.

Popełnialiście któryś z moich błędów? A może macie listę własnych wpadek i błędnych założeń. Podzielcie się nimi!

Posted in

Inne wpisy:

Chodźcie, jest debata – czyli skrzydlate słowa w reklamie.

Emocje ukryte w literach …

Audyt strony internetowej – kuzniafotografii.pl

Audyt strony internetowej – uprawiaj.pl

Audyt strony internetowej: janewiczowka.pl

Ile kosztuje strona www? Tworzenie stron internetowych – cennik

Dlaczego Twoja strona www NIE SPRZEDAJE?

Strona internetowa dla firmy – czy warto? 11 powodów

Case study – jak znaleźć się w Top 3 Google? Na przykładzie fphbertom.pl

Firmowa strona internetowa – 6 rzeczy, które musisz wiedzieć

Współpraca

Zajmujemy się projektowanie i tworzenie stron internetowych, które pomogą Ci pozyskiwać nowych klientów szybciej, łatwiej i skuteczniej.