12

72% więcej konwersji i 37% niższy koszt. Case study z branży grzewczej

Prowadził kampanie sam przez 5 miesięcy. ROAS wynosił 0,35. Oto co zmieniliśmy.

Klient prowadził kampanie Google Ads samodzielnie przez pięć miesięcy. Obok tego zarządzał magazynem, negocjował z dostawcami i obsługiwał klientów. Kampania leciała na autopilocie – coś sprzedawała, pieniądze wchodziły.

Problem pojawił się, gdy zaczął drążyć liczby. Jedna kampania miała ROAS 6,42. Druga – 0,94. Ta sama firma, ten sam okres, zupełnie inny wynik. Skąd różnica? I co z tym zrobić? Żeby odpowiedzieć na te pytania, trzeba wiedzieć gdzie patrzeć – i mieć czas, żeby patrzeć regularnie. Właściciel firmy grzewczej tego czasu nie miał. I nie powinien mieć – od tego jest agencja.

Jak wyglądało konto, zanim je przejęliśmy?

Dwie kampanie. Jedna Shopping na cały asortyment – kotły, piece, bojlery, pompy ciepła, grzejniki – wszystko w jednym worku. Druga to kampania inteligentna, która sama decyduje gdzie i na co wydać pieniądze.

Kampania produktowa wydała w tym okresie ponad 20 000 zł przy ROAS 0,94 – czyli każda wydana złotówka zwracała 94 grosze.

A kampania Hurtownia Hydrauliczna chociaż wyglądała lepiej na papierze (ROAS 6,42) to pochłonęła prawie 1 000 zł przy konwersjach wartych zaledwie 6 036 zł. To wciąż poniżej progu rentowności dla tego biznesu.

Brzmi znajomo? Sprawdzimy Twoje konto bezpłatnie. Umów bezpłatny audyt.

Co zrobiliśmy w ciągu pierwszych dwóch miesięcy?

Nie zaczęliśmy od kreatywnych pomysłów. Zaczęliśmy od podstaw, czyli od dobrej struktury konta reklamowego.

Rozbiliśmy jeden chaos na siedem kampanii

Zamiast jednej kampanii na „cały sklep” wdrożyliśmy siedem osobnych, każda dla konkretnej kategorii produktowej. Kotły i piece osobno. Kotły peletowe osobno. Ogrzewanie osobno itd. Wszystkie ważne kategorie produktowe miały swoją odrębną kampanie

Dopiero przy takiej strukturze widać, która kategoria ma dobry ROAS, a która przepala budżet. Dopiero wtedy można przesunąć pieniądze tam, gdzie działają, i odciąć to, co w danym momencie nie ma sensu. I dopiero wtedy można zareagować na sygnał od klienta – „mamy za dużo kotłów peletowych, chcemy je ruszyć przed końcem sezonu” – i przestawić priorytety w ciągu kilku chwil.

Wcześniej kampania decydowała samodzielnie i niestety – decydowała źle.

Wykluczyliśmy ruch, który nigdy nie kupował

Kampania produktowa wyświetlała się na frazy instruktażowe: „jak samodzielnie zamontować kocioł”, „schemat podłączenia bojlera”, „instrukcja obsługi pieca”. Ludzie szukający takich fraz nie są klientami sklepu – szukają odpowiedzi na pytania, a nie produktu. Jeśli użytkownik szuka schematu podłączenia pieca to już ten piec kupił, więc nie kupi nowego, prawda?

Systematycznie wykluczaliśmy takie zapytania. Wykluczaliśmy też nazwy marek spoza oferty, nazwy konkurencji, frazy informacyjne. Z każdym miesiącem kampania trafiała precyzyjniej.

Pro tip: w kampaniach Google Ads często ważniejsze jest to, na jakie frazy się nie wyświetlasz, niż te, na które chcesz trafić.

Dostosowaliśmy budżet do sezonowości

Branża grzewcza ma wyraźny rytm. Sierpień, wrzesień, październik – właściciele domów wymieniają piece i bojlery przed zimą. Wiosna i lato – sezon remontowy, rośnie zainteresowanie pompami ciepła i grzejnikami.

Jeśli w sierpniu budżet jest rozłożony równo po wszystkich kategoriach, tracisz. Jeśli w marcu pieniądze idą na kotły, których nikt nie szuka, też tracisz.

Przesuwaliśmy środki tam, gdzie był aktualny popyt. To brzmi prosto – ale wymaga bieżącego monitorowania i aktywnej decyzji. Kampania automatyczna tego nie zrobi. A brak tej decyzji powoduje realne straty w biznesie.

Zaczęliśmy mierzyć to, co wcześniej było niewidoczne

Wdrożyliśmy śledzenie kliknięć w numer telefonu i kopiowania adresu e-mail. W branży grzewczej część klientów nie finalizuje zakupu w sklepie online – dzwoni, pyta o szczegóły, zamawia telefonicznie. Bez śledzenia tych zdarzeń kampania nie ma pełnych danych do optymalizacji i ignoruje znaczną część rzeczywistej sprzedaży.

Pierwsze efekty – kampanie samodzielne vs. Artyści Reklamy (listopad-grudzień)

Na starcie współpracy Klient chciał abyśmy działali równolegle z jego kampaniami, dlatego możemy pokazać fajne zestawienie porównawcze wyników kampanii stworzonych samodzielnie (kolor czerwony) vs stworzonych przez nas – Artystów Reklamy (kolor zielony).

Chcesz sprawdzić jak wyglądają Twoje kampanie? Umów bezpłatny audyt.

Wyniki po 2 latach współpracy Google Ads

Porównanie rok do roku, 2024 vs. 2025:

Wskaźnik20242025Zmiana
Wyświetlenia1 813 9241 901 363+4,82%
Kliknięcia45 32252 444+15,71%
CTR2,50%2,76%+10,40%
Średni CPC0,52 zł0,49 zł-5,77%
Koszt23 422 zł25 250 zł+7,80%
Konwersje430741+72,19%
Koszt konwersji54,39 zł34,05 zł-37,40%
Wartość konwersji493 110 zł592 553 zł+20,16%
ROAS21,0523,47+11,50%

Budżet wzrósł o niecałe 8% a konwersji przybyło o 72%. Co najważniejsze – mamy dodatkowe 20% więcej przychodu, a koszt jednej konwersji spadł o ponad jedną trzecią.

Czyli wydajemy tyle samo, a zarabiamy o 1/5 więcej.

Co z tego wynika?

Dwa lata temu klient miał dwie kampanie na autopilocie i zero kontroli nad tym, gdzie idą pieniądze. Dziś ma strukturę, która reaguje na sezon, na priorytety magazynowe, na zmieniające się potrzeby rynku.

Klient nie zarządza kampaniami. Nie musi. Raz na jakiś czas daje znać, co chce ruszyć ze sprzedaży – i to wdrażamy.

Efekty nie pojawiły się z dnia na dzień. Pierwsze dwa miesiące pokazały potencjał, dwa lata potwierdziły kierunek. W branży sezonowej, przy silnej konkurencji cenowej i zmiennym popycie, nie ma drogi na skróty. Jest systematyczna praca i struktura, która na nią pozwala.

Sprawdź ile kosztuje współpraca

Gotowy na reklamy Google Ads i Meta Ads, które w końcu działają?

Wypełnij krótki formularz - oddzwonimy i przedstawimy niezobowiązującą ofertę dopasowaną do Twojego biznesu i budżetu. Bez presji, bez długich umów.

Szybki kontakt i wycena w mniej niż 24h.