
Jak obniżyliśmy koszt pozyskania zapytania o 66% dla klienta z branży eventowej z Trójmiasta
Wprowadzenie i kontekst
Klient wynajmuje fotobudki i fotolustra na wesela, imprezy firmowe i konferencje. Działa w Trójmieście i okolicach. Branża ma realny popyt. Ludzie sami wpisują w Google „wynajem fotobudki” i szukają kogoś do wynajęcia. Problem nie leżał więc w tym, że nikt nie chce fotobudek. Problem leżał gdzie indziej.
Średnia wartość jednego zlecenia to około 2 000 zł. Każde zapytanie ma więc konkretną wartość.
Zidentyfikowane wyzwania
Główne problemy kampanii przed współpracą
Klient prowadził kampanię Google Ads samodzielnie. Audyt ze stycznia 2026 pokazał kilka poważnych błędów:
- Brak śledzenia konwersji – kampania działała bez żadnego pomiaru efektów. Google Ads nie wiedział, które kliknięcia kończą się zapytaniem. Optymalizował „w ciemno”
- 62 słowa kluczowe – za dużo, nakładające się na siebie, z niskim wynikiem jakości. Budżet rozchodził się na frazy, które nie przynosiły zapytań
- Brak wykluczeń – reklamy wyświetlały się na frazy w stylu „jak zrobić fotobudkę samemu” albo „gdzie kupić fotobudkę”. Czyli do ludzi, którzy nigdy nie mieli zamiaru nic wynajmować
- Automatyczne rekomendacje Google – system sugerował usunięcie wykluczeń i dodawanie słów w dopasowaniu przybliżonym. Klient nieświadomie je akceptował, co pogarszało wyniki
- Niska ocena strony docelowej według Google Ads – to bezpośrednio podnosiło koszt kliknięcia
Specyficzne wyzwanie tej branży
W wynajmie fotobudek popyt jest. To nie jest branża, gdzie trzeba przekonywać ludzi, że w ogóle potrzebują tej usługi. Wyzwanie jest inne – żeby reklama trafiała do tych, którzy chcą wynająć, a nie do tych, którzy chcą kupić sprzęt albo zrobić fotobudkę z kartonu na urodziny dziecka. Bez bieżącego zarządzania wykluczeniami budżet szybko zaczyna pracować na niekorzyść klienta.

Przykładowe słowa kluczowe przed współpracą
Diagnoza i strategia
Co pokazała analiza
Kampania miała potencjał. Popyt istniał, budżet był wystarczający, strona internetowa nie odstraszała użytkowników. Problem leżał wyłącznie w konfiguracji i zarządzaniu kontem.
Trzy rzeczy były jasne:
- Bez śledzenia konwersji algorytm Google uczył się na złych danych
- Za dużo słów kluczowych generowało ruch, który nie konwertował
- Brak wykluczeń przepalał budżet na użytkowników bez intencji zakupowej
Co zrobiliśmy
Nie zwiększaliśmy budżetu. Zamiast tego wzięliśmy istniejącą kampanię i zoptymalizowaliśmy ją od podstaw:
- Wdrożenie śledzenia konwersji – priorytet numer jeden
- Redukcja i reorganizacja słów kluczowych
- Budowa listy wykluczeń
- Wyłączenie automatycznych rekomendacji Google
- Cotygodniowy przegląd raportów wyszukiwanych haseł i bieżące uzupełnianie wykluczeni.

Słowa kluczowe aktualnie
Opis działań
Krok 1 – Śledzenie konwersji
To był pierwszy i najważniejszy krok. Bez niego reszta nie miała sensu.
Wdrożyliśmy śledzenie kliknięć w numer telefonu, wypełnień formularza kontaktowego i kliknięć w adres e-mail. Od tego momentu Google Ads zaczął dostawać sygnały o tym, co naprawdę działa – i mógł optymalizować kampanię na podstawie rzeczywistych danych, nie domysłów.
Krok 2 – Reorganizacja słów kluczowych
62 słowa kluczowe zredukowaliśmy do kilku precyzyjnie dobranych fraz. Jedna z kampanii działa dziś na 4 słowach kluczowych. To nie jest błąd – to świadoma decyzja. Mniej fraz to lepsza kontrola, wyższy wynik jakości i niższy CPC.
Krok 3 – Wykluczenia
Zbudowaliśmy listę wykluczających słów kluczowych, która eliminuje frazy związane z konkurencją, zakupem sprzętu, samodzielnym wykonaniem fotobudki i lokalizacjami poza obszarem działania klienta.
Wykluczenia są uzupełniane co tydzień na podstawie raportów wyszukiwanych haseł. To nie jest jednorazowa czynność – to ciągły proces, który chroni budżet.
Krok 4 – Wyłączenie automatycznych rekomendacji Google
Dezaktywowaliśmy automatyczne stosowanie rekomendacji. Koniec z sytuacją, gdzie Google sam sobie usuwa wykluczenia.
Rezultaty i efekty
Dane przed wdrożeniem analityki
Przed rozpoczęciem współpracy kampania nie mierzyła konwersji. Poniższe dane to szacunki na podstawie informacji od klienta i danych z panelu Google Ads.
| Wskaźnik | Szacunkowe dane przed wdrożeniem analityki |
| CTR | 6,34% |
| Śr. CPC | 4,83 zł |
| Budżet mies. | ~2 000 zł |
| Kliknięcia mies. | ~414 |
| Konwersje mies. | ~17* |
| Koszt konwersji | ~117,65 zł* |
*dane szacunkowe – brak śledzenia konwersji przed rozpoczęciem współpracy
Wyniki po wdrożeniu – miesięczne zestawienie
| Wskaźnik | Luty 2026 | Marzec 2026 | Kwiecień 2026 | Średnia |
| CTR | 13,18% | 11,93% | 13,36% | 12,82% |
| Śr. CPC | 2,35 zł | 2,37 zł | 2,60 zł | 2,44 zł |
| Kliknięcia | 770 | 806 | 737 | 771 |
| Konwersje | 57 | 36 | 48 | 47 |
| Koszt kampanii | 1 806,04 zł | 1 912,68 zł | 1 916,20 zł | 1 878,31 zł |
| Koszt konwersji | 31,68 zł | 53,13 zł | 39,97 zł | 39,96 zł |
Porównanie zbiorcze przed vs. po
| Wskaźnik | Przed* (szacunkowe) | Po (średnia mies.) | Zmiana |
| CTR | 6,34% | 12,82% | +102,2% |
| Śr. CPC | 4,83 zł | 2,44 zł | -49,5% |
| Kliknięcia mies. | ~414 | ~771 | +86,2% |
| Konwersje mies. | ~17 | ~47 | +176,5% |
| Koszt konwersji | ~117,65 zł | ~39,96 zł | -66,0% |
*dane szacunkowe – brak analityki przed wdrożeniem współpracy
Co te liczby oznaczają w praktyce
Ten sam budżet. Zero zmian na stronie. A wyniki wyglądają tak:
- CTR wzrósł ponad dwukrotnie – reklamy trafiają do właściwych ludzi
- Kliknięcia są o połowę tańsze – wyższy wynik jakości bezpośrednio obniżył stawki
- Liczba zapytań miesięcznie wzrosła trzykrotnie – z ~17 do ~47
- Koszt pozyskania jednego zapytania spadł o 66% – z ~117,65 zł do ~39,96 zł
Unikalne podejście
Pierwsza rozmowa z klientem mogła pójść w stronę „zwiększmy budżet”. Nie poszła.
Zamiast tego zaczęliśmy od analityki. Bo bez śledzenia konwersji nie ma sensu optymalizować czegokolwiek – algorytm Google uczy się na błędnych sygnałach i każda kolejna decyzja jest obarczona tym samym błędem.
Redukcja z 62 do kilku słów kluczowych to decyzja, która na pierwszy rzut oka wygląda dziwnie. Mniej słów kluczowych? Naprawdę? Tak. Mniejsza, dobrze dobrana lista daje wyższy wynik jakości, niższy CPC i ruch, który faktycznie konwertuje.
I wykluczenia. W tej branży to nie jest jednorazowa lista do odhaczenia – to cotygodniowa praca, która chroni budżet klienta przed przepalaniem na użytkowników, którzy nigdy nic nie zamówią.
Wnioski i dalsze kroki
Czego nauczył nas ten projekt
Śledzenie konwersji to nie opcja – to warunek konieczny. Bez niego kampania działa, ale nikt nie wie jak i dlaczego.
Automatyczne rekomendacje Google brzmią pomocnie. W praktyce, szczególnie w niszowych branżach, potrafią w kilka kliknięć zniszczyć to, co działało.
Strona internetowa nie zawsze jest problemem. Audyt to pokazał. Dzięki temu nie traciliśmy czasu na rzeczy, które nie wymagały poprawy.
Co dalej
Współpraca trwa. Kolejne kroki to systematyczne rozbudowywanie wykluczeń, testowanie nowych rozszerzeń reklam i analiza sezonowości – wiosna i jesień to szczyty sezonu weselnego, co bezpośrednio wpływa na wolumen zapytań i strategię stawek.
Sprawdź ile kosztuje współpraca
Gotowy na reklamy Google Ads i Meta Ads, które w końcu działają?
Wypełnij krótki formularz - oddzwonimy i przedstawimy niezobowiązującą ofertę dopasowaną do Twojego biznesu i budżetu. Bez presji, bez długich umów.
Szybki kontakt i wycena w mniej niż 24h.