20

Od zera do pełnego obłożenia – jak Google Ads odmienił 30-letnią firmę produkcyjną

Wprowadzenie i kontekst

Rodzinna firma z Trójmiasta. Na rynku od 1994 roku – ponad trzy dekady w obróbce stali nierdzewnej. Zawiasy, mocowania, szekle, elementy dla branży jachtowej, budowlanej, samochodowej. Do tego cięcie strumieniem wody i obróbka skrawaniem.

Solidna firma. Dobry produkt. Zero reklam.

Przez 30 lat klienci trafiali do nich wyłącznie z polecenia. Zamknięte grono, branża jachtowa, znajomi znajomych. I to działało – do momentu, gdy firma postanowiła rosnąć szybciej.

Zidentyfikowane wyzwania

Główne problemy przed współpracą

Kiedy klient do nas trafił, sytuacja była prosta – i trudna jednocześnie:

  •  Żadnych działań online – nigdy, żadnych, zero
  •  Tylko poczta pantoflowa – zamknięte grono, brak nowych twarzy
  •  Sezonowość – branża jachtowa zasypia jesienią, budżet też
  •  Nowa strona www – bez analityki, bez pozycjonowania, bez Google Ads
  • Brak mierzalności – firma nie wiedziała, czy cokolwiek w ogóle działa

Dlaczego to była trudna branża do zareklamowania?

Obróbka metali, stal nierdzewna, elementy przemysłowe – brzmi jak coś, czego nie szuka się w Google. A jednak.

Klienci tej firmy to hurtownicy i producenci. Profesjonaliści, którzy dokładnie wiedzą, czego potrzebują i wpisują to wprost w wyszukiwarkę. To nie jest rynek impulsowy. Tu nikt nie kupuje „przy okazji”. I właśnie dlatego reklama w wyszukiwarce miała tu sens – może nawet większy niż w niejednej branży konsumenckiej.

Diagnoza i strategia

Co zobaczyliśmy na starcie

Analiza pokazała kilka rzeczy. Produkt jest naprawdę dobry – wysoka jakość, brak korozji, szybka realizacja, ceny niższe niż w marketach budowlanych. Problem nie leżał w ofercie. Leżał w tym, że nikt o niej nie wiedział.

Strona www wymagała pracy – brakowało zakładki z realizacjami, widocznego CTA przy usługach, prawdziwych zdjęć zamiast stocków. Ale był jeden atut, który przeważył: branża techniczna oznacza niską konkurencję reklamową. Niskie stawki CPC. Dużo przestrzeni.

Dlaczego sieć wyszukiwania?

Mogliśmy zaproponować kilka kanałów. Wybraliśmy precyzyjną kampanię w sieci wyszukiwania Google Ads – i nie żałujemy tej decyzji.

Powód jest prosty. Klient szukający „cięcie strumieniem wody cena” to klient gotowy do kontaktu. Nie trzeba go przekonywać, że taka usługa istnieje. Trzeba tylko być tam, gdzie szuka.

Przykładowe słowa kluczowe

Opis działań

Jak zbudowaliśmy kampanię

Jedna kampania główna w sieci wyszukiwania. W środku dwie grupy reklam:

  •  Grupa 1 – usługi firmy (cięcie strumieniem wody, obróbka skrawaniem, gięcie stali)
  •  Grupa 2 – producent wyrobów metalowych (pozycjonowanie firmy jako producenta, nie tylko wykonawcy usług)

Była też trzecia grupa – promująca gotowe produkty i kategorie. Uruchomiliśmy ją, sprawdziliśmy, zobaczyliśmy brak efektów i zawiesiliśmy. Tak powinno wyglądać zarządzanie budżetem klienta.

W kampanii aktywnych jest 19 słów kluczowych i 6 wykluczeń, które pilnują, żeby budżet nie szedł na przypadkowy ruch.

Kampania brandowa – „niski owoc do zebrania”

Równolegle uruchomiliśmy kampanię brandową. Koszt? Kilkanaście złotych miesięcznie. Cel? Wyświetlać się, gdy ktoś wpisuje bezpośrednio nazwę firmy.

W niszowych branżach usługowych to nie jest opcja – to konieczność. Bez niej konkurencja może przejąć klienta, który już Cię zna i aktywnie Cię szuka. Kampania brandowa ma wysoki współczynnik interakcji, wysoki współczynnik konwersji i kosztuje tyle co obiad. Warto.

Analityka od pierwszego dnia

Od startu kampanii mierzyliśmy wszystko:

  • kliknięcia w numer telefonu
  • skopiowanie numeru telefonu
  • kliknięcia i skopiowanie adresu e-mail
  • połączenia telefoniczne bezpośrednio z reklam

Bez danych nie ma optymalizacji. To podstawa.

Więcej niż kampania

Przygotowaliśmy dla klienta gotowe teksty ze słowami kluczowymi na podstrony docelowe. Nie dlatego, że musieliśmy – ale dlatego, że widzieliśmy potencjał. Takie teksty mogą dodatkowo wzmocnić efekty kampanii i poprawić jakość ruchu.

Działamy konsultacyjnie. Jeśli widzimy coś, co można poprawić poza kampanią, mówimy o tym wprost.

Widok ustawionych przez nas kampanii

Rezultaty i efekty

Rozruch vs. dojrzała kampania

Porównujemy pierwsze trzy miesiące (sierpień-październik 2025) z dojrzałą kampanią (luty-marzec 2026):

WskaźnikRozruch (sie-paź 2025)Dojrzała (lut-mar 2026)Zmiana
Kliknięcia1 520848-44,2%
Konwersje3669+91,7%
Koszt kampanii4 436,21 zł3 372,39 zł-24,0%
Koszt konwersji123,23 zł48,87 zł-60,3%
Wsp. konwersji2,27%8,13%+258,1%
Wsp. interakcji (CTR)9,31%6,97%-25,1%

Mniej kliknięć, więcej konwersji – skąd ten paradoks?

Na pierwszy rzut oka liczba kliknięć spadła. Ktoś mógłby powiedzieć, że coś poszło nie tak.

Poszło bardzo dobrze.

W miarę optymalizacji kampania przestała przyciągać przypadkowy ruch, a zaczęła przyciągać właściwy. Mniej osób klikało, ale ci, którzy klikali, naprawdę szukali tego, co oferuje klient. Efekt? Prawie dwukrotnie więcej konwersji przy niższym budżecie. To właśnie jest różnica między kampanią uruchomioną a kampanią zoptymalizowaną.

Unikalne podejście

  • Precyzja zamiast zasięgu. Nie goniliśmy za kliknięciami. Wykluczenia i staranny dobór fraz sprawiły, że reklama trafiała do ludzi z realną potrzebą – nie do przypadkowych przechodniów.
  • Decyzja o zawieszeniu reklamy. Kampania nie zadziałała. Zawiesiliśmy ją. Prosto i bez sentymentów — bo liczy się efekt, nie liczba aktywnych kampanii.
  • Teksty na landing page. Wyszliśmy poza zakres prowadzenia kampanii i przygotowaliśmy gotowe treści ze słowami kluczowymi. Takie rzeczy robią różnicę – i o takich rzeczach mówimy klientom, nawet jeśli nikt nas o to nie pyta.
  • Kampania brandowa jako zabezpieczenie. Kilkanaście złotych miesięcznie, żeby konkurencja nie przejęła klientów, którzy już szukają tej firmy z nazwy. Mała inwestycja, duże znaczenie.

Wnioski i dalsze kroki

Czego nauczyła nas ta współpraca

Niszowa, techniczna branża. Produkt, którego nazwy większość ludzi nie zna. Firma, która nigdy wcześniej nie wydała złotówki na reklamę.

I efekty, które zaskoczyły nawet nas.

Największa lekcja z tego projektu jest prosta: nie ma branż, które „nie nadają się” do Google Ads. Są tylko branże, w których nikt jeszcze nie sprawdził, co się stanie. Warto sprawdzić.

Jak wygląda współpraca dziś

Klient jest zadowolony – i to jest delikatne sformułowanie. Niedawno poprosił o zmniejszenie budżetu reklamowego. Nie dlatego, że kampania nie działa. Dlatego, że ma tylu klientów, że nie wyrabia się z realizacją zamówień.

Trudno o lepszy dowód skuteczności.

Sprawdź ile kosztuje współpraca

Gotowy na reklamy Google Ads i Meta Ads, które w końcu działają?

Wypełnij krótki formularz - oddzwonimy i przedstawimy niezobowiązującą ofertę dopasowaną do Twojego biznesu i budżetu. Bez presji, bez długich umów.

Szybki kontakt i wycena w mniej niż 24h.